20 czerwca 2022

Szkoła Podstawowa nr 114

Wyjazd do Włoch w ramach projektu Erasmus+ „What`s your code"

Dzień 1

Nasz dzień zaczął się od spotkania na lotnisku o godzinie 10:00 i udania się na odprawę.
Lot mieliśmy zaplanowany na 12:15, więc mieliśmy trochę wolnego czasu przed odlotem. Dotarliśmy do Bari ok. 14:15 i po odebraniu bagaży pojechaliśmy busem do hotelu
w Alberobello. Później, gdy się zakwaterowaliśmy się w hotelu, poszliśmy z grupą ze Szwecji coś zjeść i pozwiedzać okolice. Wieczorem wróciliśmy do hotelu i położyliśmy się spać.

 

Dzień 2

Drugi dzień rozpoczął się wspólnym śniadaniem ze Szwedami. Tego dnia w planach mieliśmy jechać na plaż. Po śniadaniu spakowaliśmy się i skorzystaliśmy z chwili wolnego czasu, aby wybrać się na krótki spacerek. Ok. 12:30 wszyscy wyruszyliśmy  (Polacy
i Szwedzi) w drogę na plażę. Plaża była piękna, a morze ciepłe. Zjedliśmy lunch
i mieliśmy jeszcze chwilę odpoczynku. Po powrocie do hotelu, przed 19:00 poszliśmy naszą grupą na pizzę do niedaleko położonej pizzerii. Nasz dzień zakończył się ok. 21:30 krótkim wieczornym spacerem.

 

Dzień 3

Kolejny dzień zaczął się jak zwykle śniadaniem, tylko że tym razem już z Łotyszami
(i Szwedami oczywiście). Ten dzień był pierwszym dniem zajęć we włoskiej szkole.
O 9:00 wsiedliśmy w autobus do Locorotondo, gdzie znajduje się szkoła, w której odbywały się zajęcia. Po dotarciu na miejsce uczniowie z zagranicy otrzymali powitalne prezenty
od włoskich gospodarzy. Przed 10:00 zostaliśmy podzieleni na grupy i oprowadzeni
po szkole, w której skład wchodzi aż osiem budynków. Następnie, około godziny 11:00 mieliśmy przerwę, po której wybraliśmy się na zwiedzanie miasteczka Locorotondo
z użyciem kodów QR. Kiedy nadeszła pora obiadowa poszliśmy do bistro, gdzie zjedliśmy smaczny obiad. Po krótkim odpoczynku w hotelu mieliśmy zaplanowane oprowadzanie
po Trulli, czyli strefie UNESCO Alberobello. Trulli to niewielkie, tradycyjne domki z suchego kamienia z dachem wspornikowym. Na koniec dnia mieliśmy czas dla siebie. Nasz dzień zakończył się ok. 21:30.

 

Dzień 4

Kolejny dzień - kolejny poranek zaczęty wspólnym śniadaniem i udaniem się na przystanek autobusowy z którego pojechaliśmy do szkoły. Tego dnia zajęliśmy się kodowaniem Ozobotów na mapach krajów Europy (krajów Ersamus+). Polegało to na tym, że do narysowanych granic państw dorysowywaliśmy trasę dla robota. Mieliśmy specjalne kartki
z kodami, które robot samodzielnie odczytywał i wykonywał zapisane polecenia. Na koniec połączyliśmy wszystkie mapy tak, by roboty jechały do Włoch. Drugą część dnia spędziliśmy na plaży, gdzie zjedliśmy obiad w restauracji ze wspaniałym widokiem na morze. Następnie mieliśmy godzinę na kąpiel w morzu. Około godziny 16:00 graliśmy w  CODIROBY
na plaży (kodowanie na piasku).  Po zabawie udaliśmy się do hotelu na odpoczynek. Wieczorem poszliśmy na zakupy, gdzie każdy z na kupił piękne pamiątki. Na koniec dnia zjedliśmy kolację i wróciliśmy do hotelu.

 

Dzień 5

Dzień 5 – zaczął się tradycyjnie śniadaniem i podróżą do szkoły. Pierwszą aktywnością tego dnia było wspólne tworzenie E-ScrapBook’ów, czyli pamiątkowej prezentacji o wyjeździe Erasmus+. Następnie prezentowaliśmy swoje awatary VOKI, które przygotowaliśmy jeszcze przed wyjazdem. Mogliśmy się dzięki temu dowiedzieć co nieco o każdym z państw.
Po obiedzie wróciliśmy pociągiem do hotelu. Mieliśmy sporo czasu na odpoczynek
i spakowanie naszych walizek. Po południu udaliśmy się po raz kolejny na pociąg
do Locorotondo, na pożegnalną imprezę do szkoły. Każdy z nas otrzymał certyfikat
oraz specjalny kamyczek. Podczas spotkania mogliśmy również zjeść lokalne przysmaki
i porozmawiać w gronie koleżanek i kolegów z wymiany. Pod wieczór wróciliśmy do hotelu.

 

Dzień 6

Dzień powrotu. Wszyscy się zgodzili, że mogliby zostać we Włoszech jeszcze trochę dłużej, ale niestety, wszystko co dobre kiedyś się kończy. Mieliśmy spotkać się w hotelowym lobby o 6:05, aby na spokojnie dojechać na lotnisko (na które jedzie się ok. godziny) i  odprawić się bez stresu. Po procedurach związanych z biletami i bagażami, zjedliśmy śniadanie. Kiedy weszliśmy do samolotu, okazało się, że mamy lekkie opóźnienie. Do Warszawy dotarliśmy przed 12:00, gdzie czekali już nasi stęsknieni rodzice. Po pożegnaniu wyruszyliśmy
do naszych domów.